Lizozym zwany również muramidazą to wysoce stabilne białko kationowe jest rzeczywiście najwolniejszym z poznanych enzymów, jednak bardzo silnie działającym. Został odkryty przez Aleksandra Fleminga. Ten ojciec ery antybiotykowej i noblista, uważał za swoje największe życiowe odkrycie nie penicylinę, a właśnie lizozym - podstawowy czynnik wrodzonej odporności wszystkich żywych organizmów. Wielokrotnie powtarzał: "Jeszcze usłyszymy więcej o lizozymie”. Miał absolutną rację.

 

LIZOZYM + LAKTOFERYNA

 

Odkrycie Fleminga inspirowało od dziesiątek lat licznych badaczy z całego świata, którzy stworzyli kilka tysięcy naukowych opracowań i prac badawczych potwierdzających działanie tego naturalnego antybiotyku. Lizozym stanowi jeden z mechanizmów naszej odporności nieswoistej, czyli odpowiedzi immunologicznej na zagrożenia ze strony mikroorganizmów. Należy dodać - najsilniejszych mechanizmów. Ciągle odkrywa się jego działania, z których najważniejszym jest silne działanie bakteriostatyczne, przy czym szczególnie wysoką aktywność bakteriobójczą muramidazą, nabywa w skojarzeniu z laktoferyną. Umieszczenie lizozymu w jednej kompozycji suplementacyjnej z laktoferyna ma zresztą silne uzasadnienie naukowe. Transmisyjna mikroskopia elektronowa wykazała, że bakterie gram-ujemne eksponowane na działanie pospołu laktoferyny i lizozymu pęczniały i wykazywały rozrzedzenie struktury, co powodowało ich zabijanie przez uszkodzenie osmotyczne ścian ich komórek. Synergistyczne działanie bakteriobójcze obu tych białek stwierdzono najpierw w mleku matek karmiących i łzach. Potem potwierdzono je in vitro na materiale izolowanym.

 

GDZIE ZNAJDZIEMY LIZOZYM ?

 

W naturze najliczniej występuje w białku jaja kurzego (3,5% masy wszystkich protein ), chroniąc ptasi embrion przed drobnoustrojami. Ewolucja zweryfikowała go i powierzyła mu jakże ważną rolę - ochronę życia, a dokładniej mówiąc płodu. Spotykamy go prawie we wszystkich wydzielinach, płynach ustrojowych oraz tkankach różnych narządów człowieka i zwierząt; m.in. w ślinie, łzach, wydzielinach śluzowo-surowiczych, mleku i osoczu krwi. Został także wyizolowany z niektórych roślin. U pszczół i termitów lizozym pełni rolę... feromonu.

Murarnidaza występuje dość obficie w siarze mleka ludzkiego (colostrum), ale już znacznie mniej jest jej w siarze innych ssaków. Stężenie lizozymu w normalnym mleku krowim wynosi 0,07-0,60 mg/dm3. Są to więc ilości śladowe, zwłaszcza w porównaniu do stężenia w białku jaj. Mimo tego w produkcji wielkoprzemysłowej mleka i ta odrobina jest podkradana.

Kiedyś więc lizozymem mieliśmy szansę suplementować się pijąc naturalne mleko, jedząc robione z takiego mleka sery. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w niektórych zawodach (np. spawaczom) dawano talony na mleko. To jednak już przeszłość. Obecnie enzym ten można spożyć jeszcze tylko w serze kozim i w szlachetniejszych gatunkach serów, gdzie nawet jest dodawany.

Wartość terapeutyczna większości białek pochodzących z mleka znacznie się obniża po jego obróbce termicznej. Już pasteryzacja zdenaturyzuje lizozym. Ale nawet jeśli uda się nam nabyć mleko, z którego go nie wyizolowano w procesie przetwórczym, ani nie pasteryzowano i nie poddano przeróbce w UHT, to bardzo często je w domu ugotujemy, co spowoduje zniszczenie lizozymu całkowite w 100°C

 

DZIAŁANIE

 

Lizozym zabija bakterie i wirusy, stymuluje układ odpornościowy. Działa przeciwzapalnie i przeciwbólowe. Lizozym znalazł zastosowanie jako dodatek do odżywek dla niemowląt, w maściach na stany zapalne, w leczeniu chorób przyzębia i zapobieganiu próchnicy zębów, leczeniu zakażeń bakteryjnych, terapii wspomagającej w chorobie nowotworowej, w żywieniu wcześniaków cierpiących na współistniejące choroby. W formach pozyskiwanych przemysłowo służy jako doskonały biokonserwant żywności, alternatywa dla konserwantów chemicznych, przede wszystkim w dojrzewalniach serów i winiarniach.

Lizozym jest jedną z najcenniejszych substancji, jakie użyć można do składu suplementu diety. Bezpiecznie dla naszego organizmu zasiedla układ pokarmowy. Trzeba suplementować się nim długo i cierpliwie, bo działa bardzo powoli, ale jednocześnie jest tak silny, że w stanie oczyszczonym wykazuje aktywność przeciwbakteryjną jeszcze w rozcieńczeniu 1x10000000! To aż niewiarygodne, ale 1 ml muramidazy jest w stanie obronić przed chorobami bakteryjnymi wina tysiąclitrową kadź!

 

SUPLEMENTACJA

 

Organizm możemy nasycić w naturalny sposób lizozymem tylko spożywając codziennie i systematycznie przez szereg dni kozi ser surowe ptasie jaja (w znacznych ilościach). Co zresztą w medycynie ludowej było zalecane w wielu rejonach świata, jako sposób na ciągnące się infekcje. Dlaczego jaja surowe? Bo lizozym jest białkiem i jak każda proteina posiada granicę termiczną denaturacji, poza którą ok. 50°C traci aktywność biologiczną. Skoro więc objadanie się codziennie surowymi jajkami nie wydaje się realne, to dlaczego poza rynkami Dalekiego Wschodu praktycznie nie ma w ofercie produktów zawierających oczyszczoną formę muramidazy?

Suplementy lizozymem deklarowanym w składzie wprawdzie znajdujemy, ale gdy się dokładnie wczytać, to praktycznie zawsze są to produkty na bazie colostrum. Oczywiście lizozym również wchodzi w skład 250 substancji, jakie tworzą colostrum, ale akurat w siarze mleka krowiego, z której głównie robi się obecnie w Europie i USA suplementy i kosmetyki - muramidaza występuje w ilości śladowej. Tak więc i w tych produktach znajduje się ona w ilościach symbolicznych, nie jest bowiem izolowane z colostrum osobno. Dlaczego nie jest? Odpowiedź znajdzie szybko każdy, kto wpisze w wyszukiwarkę google.pl hasło: „lizozym ceny" ;-)

 

Tak. Lizozym w stanie oczyszczonym jest na rynku komponentów bardzo drogi. Tak kosztowny, że jeszcze nikt przed Colway, w tych stronach świata nie odważył się włączyć jego formy izolowanej do suplementu diety. Zdarza się to w specjalistycznych lekach weterynaryjnych, w lekach dla ludzi eksperymentalnie stosowanych na choroby autoimmunologiczne lub na kserostomię, ale jeszcze nie w preparatach uodparniająco-suplementacyjnych przynajmniej w Europie, co dawno postulują naukowcy, przede wszystkim z Dalekiego Wschodu.

Świetny, relatywnie niedrogi lizozym w dużej dawce, to kolejny wyróżnik Collaceiny - suplementu firmy Colway, jako produktu wyjątkowego. O preparatach, które „są na wszystko", mówi się że.są na nic"... Czy jednak ten, kto przeczyta wszystko na temat Collaceiny, co napisane zostało na naszych stronach odważy się tak powiedzieć?

 

DLACZEGO COLLACEINA ?

 

Collaceina to produkt szczególny, na który składają się dwa rodzaje kapsułek wypełnionych różną zawartość.

W pierwszych kapsułkach znajdują się trzy substancje, z których każda jest naturalnym i niezwykle ważnym czynnikiem odpornościowym naszego organizmu: Laktoferyna, Colostrum i Lizozym.

 

Jeśli chcesz chronić siebie i swoich bliskich przed bakteriami i wirusami, sięgnij po Collaceinę i skorzystaj z wyjątkowego dobrodziejstwa zamkniętego w jej kapsułkach.